Turysta

Odwiedzający

Odwiedzający:

ONLINE: 25
DZISIAJ: 1506
TYDZIEŃ: 7022
RAZEM: 1244160

Tłumacz

Tłumaczenie (translations)

Czech English French German Italian Polish Russian Spanish

Nawigacja

Wybierz język

  • Česky
  • English
  • Deutsch
  • En français
  • Po polsku
Wyślij stronę e-mailem

Zawartość

Budownictwo renesansowe za czasów Vojtěcha z Pernštejna

 

Vojtěch z Pernštejna Vojtěch z Pernštejna miał jasną koncepcję odbudowy miasta. W 1528 roku zaczął wykupywać niektóre pogorzeliska, przede wszystkim przed główną rezydencją. W tym miejscu domów już nie odbudowano, ponieważ właściciel zdawał sobie sprawę z tego, że dzięki większej przestrzeni będzie bardziej widoczna sylweta zamku. Po odbudowie po północnej stronie rynku było siedem domów , nie tak jak wcześniej dziesięć.

Zasadnicza zabudowa miasta trwała pięć lat. Zatrudniony budowniczy wybudował z przodu parceli, z wyjątkiem jeszcze nie zbudowanych domów nr 1244 i 1245, cztery zwarte, jednolite ściany fasad. W ogólnej zabudowie wznoszono ściany czołowe, do których dobudowywano podcienia.

Nad attyką wznosił się zwarty szereg połączonych szczytów, które tworzyły średnie, półkoliście zakończone wyższe części. Te miały po bokach dwie części niższe, zakończone ćwierćkołami, tzw. jaskółczymi ogonami. W ten sposób miastu nadano cechy weneckiego renesansu.

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zniknął wszelki chaos budowlany i dawny rynek stał się dziedzińcem pałacu, w który Pernštejnowie przebudowali zamek Černčickiego. Obie dominanty miasta, kościół i pałac, stały się jeszcze bardziej widoczne. 

Tzw. jaskółczy ogony

Budowa domów

Za wzniesioną okazałą fasadą nadal trwały prace budowlane. Mieszczanie wznosząc swe domy łączyli je ze ścianą czołową. Tę część domów spłacali Pernštejnom piętnaście lat.

Włoscy budowniczowie starali się połączyć renesans z późnym gotykiem i dla dobra sprawy postanowili zachować elementy krajowej tradycji. Podcienia, wraz ze swymi proporcjami, mają charakter renesansowy. Niskie filary w formie graniastosłupa, na krawędziach ścięte ukośnie, należą do elementów krajowej tradycji. Filary rozszerzają się w kierunku dolnym, gdzie są jeszcze wzmocnione cokołami. Widoczna znaczna rozpiętość łuków. W ten sposób podcienia mają więcej światła i są bardziej przestronne.

Ścieranie się wpływów gotyckich z renesansowymi można obserwować także na portalach domów. Sklepienia występują wyjątkowo. Profilowana oprawa otworu okiennego z terakoty wzbudza należytą uwagę. Podobna jest też w Pardubicach. Ta unifikacja i typizacja świadczy o tym, że chodziło o prefabrykaty.

Na dwóch domach są napisy na otworze drzwiowym wejścia. Na budynku nr 1221 po wschodniej stronie widnieje data 1531 r. Cały napis brzmi: "1531 Jakub" (następne słowo jest nieczytelne) "důchodní (pol. skarbnik) z Bohdanče, Markyta z České Třebové", a w herbie są dębowe liście. Nieczytelne słowo bywa chyba mylnie tłumaczone jako jako „písař“ (pol. pisarz). Na południowej fasadzie przy numerze 1231 je napis "Pan Waczlaw 1534". Są to daty ukończenia odbudowy domów.

Obecnie najpiękniejsza jest północna strona rynku, gdzie fasadom i szczytom przywrócono pierwotny wygląd. Jej jednorodność jest częściowo zakłócona przez dom nr 1209, ratusz z wieżyczką, ponieważ był zbudowany jako dwupiętrowy. Po stronie zachodniej nie odbudowano czterech domów i obecnie numer 1245, hotel Brouček, jest ostatni. Na plebanię i szkołę na razie nie było pieniędzy. W 1532 roku na polecenie władz zbudowano basztą armatnią, która miała chronić zamek i miasto.

Przy odbudowie miasta zachowano jego podstawowy plan. Między murami i budynkami gospodarczymi z podwórzami powstała jednak szersza przestrzeń, która jako tzw. „zadomie“ otacza cały rynek.

Po przebudowie dokonanej przez Vojtěcha z Pernštejna było na rynku ogółem 39 domów. Wzniesione budynki były tak wspaniałe, że miasto za murami już się potem w sposób istotny nie zmieniło.